Autor: Damian Krawczyk

Zajmuję się Analityką Webową od podłogi do dachu. Czyli od wdrożenia kodu do rekomendacji co zmienić by ulepszyć biznes klienta. W tzw. międzyczasie nadzoruję pracę pozostałych członków teamu analitycznego K2 Media, przekazuję wiedzę innym, zachęcam Klientów do podejmowania działań w szeroko rozumianej analityce mediowej itd. Do K2 przyszedłem w 2009r. i zacząłem zajmować się… SEO. Kręta ścieżka „kariery” sprowadziła mnie ściśle na analityczne obszary. Zresztą, działałem w nich od początku mojej styczności ze Światem Internetu. Moją pasją jest piłka nożna. Lubię pograć na PSie. Czekam aż mój Syn dorośnie do momentu kiedy będzie łoić Ojca w Fifę.

Monitoring produktów niedostępnych w sklepach e-commerce poprzez Google Analytics

Monitoring produktów niedostępnych w sklepach e-commerce poprzez Google Analytics
3.5 (70%) 2 votes

W serwisach e-commerce nadal częstym problemem pod kątem ich użyteczności jest trafianie użytkowników na produkty, które są już niedostępne. Można sobie wyobrazić, że takie sytuacje wpływają negatywnie na odbiór serwisu oraz na konwersje. Poniżej przedstawię rozwiązanie, które daje informację o tym, jak duże jest to zjawisko i jak wpływa na ruch w serwisie.

Wpływ telewizji na SEO

Oceń artykuł!

Tym wpisem chciałem Wam przypomnieć, że telewizja ma wpływ na SEO. Słyszałem i widziałem casy, gdzie w momencie pojawienia się przykładowo w programie „śniadaniowym” z jakimś unikatowym produktem ruch w serwisie rósł jak grzyby po deszczu. Także ruch organiczny, choć głównie brandowy. Ale frazy brandowe nie zawsze oznaczają nazwę serwisu. Sklepy e-commerce sprzedają często produkty różnych firm. Co więc się dzieje w momencie kiedy jakaś firma/produkt zaczyna kampanię w telewizji? Poniżej wykres kliknięć z Google organicznego z grudnia 2013 (kampania TV miała start dopiero w styczniu): A oto analogiczne kliknięcia w styczniu 2014: Tak, dobrze widzicie. 65 kliknięć vs 14 225 kliknięć. Procentowo? Prawie 22 000 % wzrostu :). Mówimy tutaj o jednym produkcie. Pozycje w grudniu i styczniu były podobne. Wszystkim sklepom e-commerce zawsze powtarzam, że muszą zatrudnić Copywriterów do zmiany treści w produktach. Wszak wszyscy przeważnie czerpią z tej samej bazy co powoduje duplikację treści. Oryginalne teksty zwiększają znacznie szanse na pojawianie się wysoko na nazwę produktów. Zdaję sobie sprawę, że teksty kosztują. Głównie z powodu ich ilości. Powyższy przykład pokazuje, że chyba jednak warto. Nawet pomimo faktu, że takie „kwiatki” nie zdarzają się często. Podpowiedź – na początku twórzmy choćby teksty dla nowości produktowych pojawiających się w sklepie. Nie ma niestety publicznie dostępnej listy jakie reklamy będą emitowane wcześniej w telewizji, tak aby z wyprzedzeniem zacząć działać w obszarze SEO na daną markę produktu lub usługi. Możemy się posiłkować raportami emisji spotów telewizyjnych takimi jak AGB Nielsen Media Research, ale: 1. Na działania SEO możemy mieć już za mało czasu – część kampanii telewizyjnych jest krótka/sezonowa. 2. Cena narzędzia na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych przytłoczy większość e-commerców. Tańszym rozwiązaniem jest sprawdzanie informacji np. poprzez Media&Marketing Polska jaka kampania jest uruchamiania. Osobnym tematem jest prowadzenie kampanii linków sponsorowanych w Google vs wyświetlanie się marek w telewizji. Tutaj nie musimy znać koniecznie wcześniej informacji o pojawianiu się reklamy, wystarczy ich śledzenie post factum. Takie działania mogą dostarczyć nam sporo relatywnie taniego ruchu (niskie CPC z uwagi na mniejszą konkurencję). Robiąc SEO czy SEM warto zatem oglądać reklamy telewizyjne 🙂

Nienaturalnie naturalny

Oceń artykuł!

Od pewnego czasu Google pojedynczo lub falami wysyła powiadomienia o nienaturalnym profilu linków. Zdarza się też czasem, że podaje przykłady nienaturalnych linków. W mojej ocenie powinno dawać gotową listę linków no ale cieszmy się chociaż z tych przykładowych. Lepsze to niż nic.

Dziwne źródło konwersji

Oceń artykuł!

Czy zdarzyło się Wam, że patrząc na źródło konwersji – rejestracji w Google Analytics mieliście nietypowe wyniki w postaci nieoczekiwanie dużej ilości konwersji z direct (strona bezpośrednio wpisywana do przeglądarki)? Jednocześnie ilość konwersji z pozostałych źródeł był niższy niż oczekiwaliście?

Co to za wyniki?

Oceń artykuł!

Dawno nie narzekałem. To ponarzekam. Ostatnie zmiany w algorytmie (niektórzy wieszczą w nich koniec pozycjonowania) powodują mocne przetasowania w wynikach Google. Mają one za zadanie dostarczyć użytkownikom jak najlepsze rezultaty wyszukiwania dopasowane dokładnie do tego, czego rzeczeni użytkownicy szukają. Postanowiłem, że wpiszę sobie 3 dowolne, mocno konkurencyjne frazy w wyszukiwarkę. Co otrzymałem:

Permanetna kontrola Google

Oceń artykuł!

Świadomość SEO stale rośnie. Stale też rośnie zainteresowanie wynikami w wyszukiwarce związanymi z zapytaniem o naszą osobę lub firmę. Jesteśmy ciekawi tego, co też tam nowego się pojawia w SERPach na nasz temat? Powstają firmy i usługi oferujące dbanie o wizerunek w wyszukiwarce, czyli w Google.pl. Istnieją płatne rozwiązania badające wyszukiwarkę takie jak Wistly.pl czy też Brand24 lub Replise monitorujące fora i media społecznościowe.

Nie róbcie SEO w Agencji

Oceń artykuł!

Przypominam, że pracuję w Agencji. Przypominam, że zajmuję się SEO w tejże Agencji. Co oznacza zatem tytuł artykułu? Czy chce się nim narazić „szefom” i specjalnie, z premedytacją zwolnić z pracy, chytrze przejmując klientów by obsługiwać ich jako freelancer?

Reklama przed finałem Euro 2012, a ruch na stronie

Oceń artykuł!

Mając dostęp do danych analitycznych jednej z firm, której reklama pojawiła się przez finałem Euro 2012 (1 lipca, godzina 20:45), chciałbym z Wami podzielić się wynikami wpływu rzeczonej reklamy na ruch w serwisie. Reklama trwała 1 minutę. Sama ekspozycja adresu URL trwała stosunkowo krótko bo ok. 3 sek. Nazwa firmy/produktu natomiast była eksponowana przez całą reklamę. Mamy jednak tutaj ciekawą sytuację. Otóż strona firmy/produktu, którego nazwa była eksponowana przez całą reklamę jest inna niż adres URL, który jest pokazywany we wspomnianych 3 sekundach (firma ma ku temu pewne, uzasadnione powody). Wpisując nazwę firmy/produktu w Google także otrzymujemy inny niż prezentowany w reklamie adres URL.
Oto jak kształtowała się liczba odwiedzin w Google Analytics (wykres godzinowy) dla pokazywanego w reklamie adresu URL:

Kto jest hieną?

Oceń artykuł!

Po śmierci Micheala Jacksona zrobiłem wpis, który wygenerował największy ruch na blogu. Koledzy nazwali mnie hieną cmentarną. Tylko czy na pewno hiena to ja?
Poniższa tabelka z Insights for Search Google pokazuje, że nadal można „korzystać” jeśli chodzi o ruch ze śmierci genialnego artysty (ruch nadal jest większy niż przed śmiercią):