Autor: Kacper Kazmierowicz

Zostałem kiedyś scharakteryzowany jako typowy przedstawiciel generacji Y. Tak jak każdy jej reprezentant dobrze czuję się w świecie smartfonów, tabletów i nowoczesnych technologii. Mówią, że do twarzy mi z panelem AdWords, tak jak Cristiano Ronaldo do twarzy ze Złotą Piłką. W swoim zespole uchodzę za wielkiego entuzjastę adwordsowych raportów, które przez wielu są niedoceniane. Moją największą pasją jest Liga Hiszpańska, a konkretniej Real Madryt, którego mecze regularnie oglądam z pozycji kibica na Estadio Santiago Bernabeu.

Czego o promocji aplikacji iOS w AdWords nie wiecie i o zaletach Firebase

Czego o promocji aplikacji iOS w AdWords nie wiecie i o zaletach Firebase
5 (100%) 8 votes

O aplikacjach mobilnych powiedziano już chyba wszystko. Zewsząd jesteśmy bombardowani opowieściami o zaletach jakie za sobą niosą i trudno się z tymi opiniami nie zgodzić. Powstało wiele poradników, jak stworzyć kampanię mającą na celu wypromowanie aplikacji za pośrednictwem AdWords – zaczynając od googlowskiego suportu, a kończąc na artykułach specjalistów z branży. Wszystkie te informacje były dla mnie niezwykle pomocne. Mimo to zabrakło mi w nich ważnych wątków związanych z barierami jakie się pojawiają. Mam na myśli trudności na jakie możemy natrafić podejmując się mierzenia pobrań i akcji wewnątrz aplikacji osadzonych w środowisku Apple.

Seznamie otwórz się!

Seznamie otwórz się!
5 (100%) 1 vote

Ostatnio gdzieś w czeluściach Internetu natknąłem się na stwierdzenie, że „Google wie wszystko, ale to Polak wie lepiej”. Myślę, że jako Polak nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że wszystko wiem lepiej, co do samego Google’a trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Należy jednak pamiętać, że są przypadki, kiedy Tym, który wie wszystko nie jest zawsze Google. Otóż w Rosji może być to Yandex, w Czechach – dla wielu użytkowników – Seznam, natomiast w USA dla części Internautów jest to Bing bądź Yahoo.

My name is Board. CardBoard.

My name is Board. CardBoard.
5 (100%) 1 vote

Ostatnimi czasy dział SEM został obdarowany przez zaprzyjaźnioną firmę Google masą gadżetów. Dostąpiliśmy tego zaszczytu dzięki dobry wynikom w nauce (czyt. zdanym egzaminom). Wśród prezentów znalazły się kubki, koszulki, słuchawki i power bank. Mimo to największą uwagę przyciągnął kawałek tektury leżący na dnie pudełka. Było to Google Cardboard. Narzędzie znane niektórym już od czasu konferencji Google I/O 2014 i zmodernizowane na potrzeby Google I/O 2015.