Co Google może brać pod uwagę, a nie przyszło ci do głowy?

Co Google może brać pod uwagę, a nie przyszło ci do głowy?
Oceń artykuł!

Wyszukiwarka zmienia swój algorytm tak, aby z SERP pozbyć się bezwartościowych stron. Dotychczas nasza uwaga koncentrowała się na gęstości słów kluczowych, odpowiedniej konfiguracji metatagów, hierarchii nagłówków, tekście i ogólnie optymalizacji strony. Z drugiej strony jesteśmy przekonani, że Google analizuje skomplikowane połączenia pomiędzy stronami w postaci linków. Jaka jest ich ilość? Jaka jest ich jakość? Subtelna równowaga powinna przynieść efekty w postaci pozycji.

A co by było gdyby…

Google Chrome stał się najpopularniejszą przeglądarką na świecie.  Korzysta z niej około 50% internautów (dane z http://www.w3schools.com/browsers/browsers_stats.asp). W Polsce jest drugą przeglądarką z 30-procentowym udziałem w rynku (dane z Gemius Ranking). Zbadanie 30-50% próby populacji wystarcza do trafnego wyciągania wniosków na temat całej społeczności internautów. Czy jest możliwe, żeby Wielki Brat w sposób anonimowy pobierał informacje z przeglądarki? Wyobraźmy sobie, że np. wykorzystuje informacje na temat stron zapisanych jako strony startowe.

udział przeglądarek w rynku w Polsce 2013

Dane pochodzą z Gemius Ranking

Dane tego rodzaju byłyby trudne do zmanipulowania. Zachowanie prawdziwego użytkownika można odróżnić od zachowania bota na podstawie jego aktywności. Google w jakimś stopniu już to robi, każąc nam od czasu do czasu uzupełnić captche.

Aktualnie cała branża próbuje wykorzystać social media w ramach SEO. Zadajemy sobie pytanie, czy ilość like’ów, share’ów, plusów ma znaczenie? A przecież Google posiada informacje od niemal połowy internautów o tym co mają zapisane w swoich zakładkach jako ulubione. W pewnym sensie ma nawet anchory do tych stron. Najtrafniejsze, jakie można sobie wyobrazić. Przetwarzanie tego typu informacji we własnym produkcie wydaje się dużo wygodniejsze i tańsze niż próby odczytania zmakniętego kodu XHTML Facebooka. Wydaje się to również tańsze od budowy własnej społeczności.

W warunkach korzystania z usług Google znajduje się punkt:

6.2 Użytkownik zgadza się na wykorzystanie swoich danych zgodnie z Polityką prywatności Google.

Zajrzymy zatem dalej, do dokumentów:

http://www.google.com/policies/privacy/

https://www.google.com/intl/pl/chrome/browser/privacy/

Tropy, które mogą wskazywać na komunikacje przeglądarki z wyszukiwarką:

  • Jeśli natrafisz na nieistniejący URL, Chrome może wysłać go do Google, by uzyskać pomoc w odnalezieniu żądanego adresu. Możemy też wykorzystywać te informacje w formie zbiorczej do udzielania pomocy innym użytkownikom internetu – na przykład by poinformować ich, że dana witryna może być niedostępna.
  • Jeśli w przeglądarce Chrome lub systemie operacyjnym Chrome zalogujesz się na konto Google, zostanie włączona funkcja synchronizacji. W powiązaniu z kontem Google użytkownika Google zapisuje na swoich serwerach pewne informacje, takie jak zakładki, historia i inne ustawienia. Informacje przechowywane na koncie użytkownika są chronione przez Politykę prywatności Google. Musimy przechowywać te informacje, by móc Ci je udostępniać w innych wystąpieniach Chrome, w których będziesz się logować. Więcej informacji o określonych danych, które mogą być synchronizowane, oraz o wyłączaniu funkcji synchronizacji w przeglądarce Chrome.
  • Jeśli używasz w Chrome funkcji lokalizacji, która umożliwia udostępnianie witrynom informacji o miejscu, w którym się znajdujesz, Chrome wysyła dane o sieci lokalnej do usług lokalizacyjnych Google, by uzyskać przybliżoną lokalizację. Więcej informacji o usługach lokalizacyjnych Google oraz włączaniu i wyłączaniu funkcji lokalizacji w Google Chrome. W zależności od tego, jakie funkcje są dostępne w używanym przez Ciebie urządzeniu, informacje o sieci lokalnej mogą obejmować informacje o najbliżej położonych routerach Wi-Fi, identyfikatory najbliżej położonych nadajników sieci komórkowych, siłę sygnału Wi-Fi lub sieci komórkowej oraz adres IP aktualnie przypisany do Twojego urządzenia. Google wykorzystuje te informacje do przetwarzania żądań o podanie lokalizacji oraz do obsługiwania i poprawiania ogólnej jakości Chrome i usług Google Location Services oraz udzielania pomocy technicznej z nimi związanej. Informacje zgromadzone w sposób opisany powyżej będą – po przekształceniu na dane anonimowe i scaleniu – wykorzystywane przez Google do opracowywania nowych funkcji lub aplikacji i usług bądź poprawiania jakości korzystania z innych aplikacji i usług Google.

Poza wybranymi fragmentami można znaleźć więcej tego typu zapisów. Poszukiwania pozostawiam dociekliwym. Z przedstawionych podpunktów wynika, że Google ma możliwość gromadzenia informacji, które mogłyby pomóc organizować SERP. Oczywiście nigdzie nie jest to napisane wprost. Dane osobowe są gromadzone dla naszego dobra, w celu zapewnienia wyższego standardu usług.

Nie uważam, że Google tego typu informacje już wykorzystuje. Chcę tylko skierować uwagę na inne obszary niż optymalizacja i linkowanie, które wyszukiwarka mogłaby eksploatować w celu poprawy jakości wyników i odfiltrowania spamu. Być może sięgnie po takie środki w przyszłości.

Redaktor
  • coś w może być. chrome nigdy pod tym kątem nie badałem.
    można pójść dalej i brać pod uwagę wszystkie usługi google. np. przesyłane linki przez gmaila czy komunikatory googlowskie
    pozdrawiam

  • Naturalnie jest, że do zakładek/stron startowych/ulubionych dodajemy tylko najczęściej odwiedzane lokalizacje. Nie trudno się domyślić, że są to również specyficzne strony: banków, serwisy społecznościowe, serwisy informacyjne itd. Opcja nieprzydatna dla 99.99% pozostałych stron.

  • Tomasz.Kalka

    Naturalne – moje zakładki są bardzo obszerne i logicznie uporządkowane. Patrząc na sprawę w kontekście personalizacji wyszukiwania, byłoby świetnie gdyby po wpisaniu frazy bank wyskakiwał mi właśnie mój bank, ten z zakładki.

    Piotr – O linkach w innych usługach też się zastanawiałem, szczególnie nad gmailem. Wydaję mi się, że te akurat są nawet może już brane pod uwagę.

    Powyższe teorie wymagałyby testów, które być może kiedyś przeprowadzę.

  • Faktycznie, nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłam. Muszę dokładniej przyglądać się usługom Google 🙂