Co to za wyniki?

Co to za wyniki?
Oceń artykuł!

Dawno nie narzekałem. To ponarzekam. Ostatnie zmiany w algorytmie (niektórzy wieszczą w nich koniec pozycjonowania) powodują mocne przetasowania w wynikach Google. Mają one za zadanie dostarczyć użytkownikom jak najlepsze rezultaty wyszukiwania dopasowane dokładnie do tego, czego rzeczeni użytkownicy szukają. Postanowiłem, że wpiszę sobie 3 dowolne, mocno konkurencyjne frazy w wyszukiwarkę. Co otrzymałem:

Wyniki wyszukiwania Google.pl dla zapytania 'kosmetyki'.

Wyniki wyszukiwania Google.pl dla zapytania 'komputery'.

Wyniki wyszukiwania Google.pl dla zapytania 'motocykle'.

W wszystkich 3 zapytaniach, skądinąd różnych zupełnie od siebie, dwie topowe pozycje zajmują Allegro oraz Wikipedia. Czy słusznie?

1. Allegro i Wikipedia są brandami na tyle znanymi, że niewiele w tej kwestii ustępują wyszukiwarce Google. Skoro tak, to chcąc znaleźć się właśnie na Wikipedii lub Allegro wpiszemy ich nazwę bezpośrednio w przeglądarce lub w wyszukiwarce.

2. Wspomniane brandy są bardzo popularne. W związku z tym – czy chcąc znaleźć motocykle w Allegro nie wpiszę właśnie zapytania ‚motocykle Allegro’?

3. Wpisując ‚kosmetyki’, ‚komputery lub ‚motocykle’ użytkownik ma najprawdopodobniej nadzieję znaleźć sklep z danymi rzeczami. Świadczy o tym choćby liczba mnoga zapytania. Nie chce raczej przekopywać się przez pośrednika (Allegro inaczej wpisywałby: patrz wyżej), a tym bardziej nie chce czytać w internetowej encyklopedii czym są kosmetyki.

4. Czy naprawdę na różnego rodzaju (z różnych branż) zapytania Gigant wyszukiwania musi serwować nam te same domeny? Czy z mnogości podstron koniecznie to właśnie Allegro i Wikipedia są odpowiednimi?

Subiektywnie – nie podobają mi się nowe wyniki wyszukiwania Google.

Damian Krawczyk
Zajmuję się Analityką Webową od podłogi do dachu. Czyli od wdrożenia kodu do rekomendacji co zmienić by ulepszyć biznes klienta. W tzw. międzyczasie nadzoruję pracę pozostałych członków teamu analitycznego K2 Media, przekazuję wiedzę innym, zachęcam Klientów do podejmowania działań w szeroko rozumianej analityce mediowej itd.
Do K2 przyszedłem w 2009r. i zacząłem zajmować się… SEO. Kręta ścieżka „kariery” sprowadziła mnie ściśle na analityczne obszary. Zresztą, działałem w nich od początku mojej styczności ze Światem Internetu.
Moją pasją jest piłka nożna. Lubię pograć na PSie. Czekam aż mój Syn dorośnie do momentu kiedy będzie łoić Ojca w Fifę.
  • To są te idealnie dobrane wyniki 😀

  • Ja w tej chwili nie mam Allegro w topach; Widzę Adwordsy, Wiki, obrazy i zaraz po tym listę 8 aktualnie najlepiej wypozycjonowanych sklepów. Na końcu jest wizaz.pl, choć powinien być pewnie co najmniej na drugim miejscu (zamiast tej Wiki u Ciebie).

  • Ale co w tym dziwnego, że na takie ogólne frazy wychodzą duże portale, które na taki szeroki temat mają masę treści?
    Logiczne jest, że większość ludzi wpisujących jednowyrazową frazę typu motocykl szuka np definicji – stąd wikipedia. A allegro ma bardzo dużą liczbę ofert, więc dużo przydatnej treści.

    Zresztą Google zawsze mówił, że na ogólne frazy wyświetla frazy o różnej tematyce, aby każdy szukający znalazł coś dla siebie (klasyczny przykład: zamki).
    Jak się chce coś znaleźć w Google, to trzeba jeszcze umieć szukać.
    Poza tym przeczysz w pkt 2 i 3. Piszesz, że jak ktoś szuka motocykli na allegro wpisze „motocykle allegro”. A jeśli szuka sklepu to dlaczego analogicznie nie wpisze „motocykle sklep” tylko „motocykle”? Na frazę „motocykle” powinny wystąpić i allegro, i wikipedia, i sklepy. Na tym polega algorytm tej wyszukiwarki i umiejętność jej używania.
    Oczywiście nie twierdzę, że nie umiesz korzystać z wyszukiwarki, tylko że przykłady są beznadziejne.
    Mnie się również nie podobają wyniki, ale głównie lokalne, gdy np dostaję 3-4 wyniki z zumi, które kompletnie nic nie wnoszą, albo archiwalne wyniki z porównywarek gdzie nawet nie ma danego produktu. I to jest problem, a niekoniecznie wikipedia lub allegro na frazy ogólne (chociaż z allegro jest podobny problem z zakończonymi aukcjami).

  • Sądzę, że nie tylko Tobie. Te zmiany są po prostu tragiczne i szybko do nich dotrą sygnały, że promują wyłącznie dużych graczy a mniejsi niech kupują adwordsy

  • url

    Niestety Google samo zapędziło się w ślepą uliczkę podejrzewając wszystkich o złe uczynki. Niedługo zaczną zwalczać allegro i tak w TOP10 zostaną tylko encyklopedie.

  • jestemwszkole

    Damianie,

    jako SEO manager powinieneś wiedzieć skąd biorą się takie a nie inne wyniki, a nie rozstrzygać słuszność czy niesłuszność pokazywania danych stron w wynikach. SEO nigdy nie było i nie będzie słuszne bo chodzi w nim o ruch na stronie.

    To, że dla wielu osób brandy Allegro czy Wikipedii są znane nie znaczy, że wchodzi tam szukać.

    To, że strony te są bardzo mocne, odpowiednio zoptymalizowane, mają idealny profil linków i dostarczają treść odpowiadającą na dane zapytanie powoduje, że pojawiają się one w wynikach. Czy gdzieś się mylę? 🙂

  • Damian Krawczyk

    @kmlody84
    Dzięki za obszerny komentarz.

    „Logiczne jest, że większość ludzi wpisujących jednowyrazową frazę typu motocykl szuka np definicji – stąd wikipedia.”
    Jasne, że ludzie wpisujący motocykl w liczbie pojedynczej mogą też szukać definicji, choć oponowałbym czy jest ich większość. Wszak wiele osób wie czym jest motocykl. W każdym razie ja dałem przykłady w liczbie mnogiej, a to trochę zmienia postać rzeczy w mojej ocenie.

    „Zresztą Google zawsze mówił, że na ogólne frazy wyświetla frazy o różnej tematyce, aby każdy szukający znalazł coś dla siebie (klasyczny przykład: zamki).”
    No tak, a tutaj mamy te same wyniki dla różnych fraz.

    „Poza tym przeczysz w pkt 2 i 3. Piszesz, że jak ktoś szuka motocykli na allegro wpisze „motocykle allegro”. A jeśli szuka sklepu to dlaczego analogicznie nie wpisze „motocykle sklep” tylko „motocykle”? Na frazę „motocykle” powinny wystąpić i allegro, i wikipedia, i sklepy.”
    Też wpisują. Chodzi mi, że szukają sklepu, bo nie znają konkretnie nazwy sklepu – stąd jej nie wpisują. Allegro znają. Do Twojej listy dodałbym jeszcze fora i portale branżowe. Tymczasem właśnie na wysokich pozycjach dostajemy tylko Wiki i Allegro.

    „Oczywiście nie twierdzę, że nie umiesz korzystać z wyszukiwarki, tylko że przykłady są beznadziejne.”
    Być może. Wybrałem pierwsze z brzegu, starałem się różne.

  • Damian Krawczyk

    @jestemwszkole
    Dzięki za komentarz.
    Wiem skąd się biorą i mimo to pozwolisz, że ocenię słuszność ich wyświetlania 🙂
    Zgadza się, nie każdy wchodzi szukać na tych portalach. Duże portale powinny się pojawiać o ile są dopasowane do zapytania. W moim przekonaniu problem polega na braku różnorodności. Nie jestem do końca pewien czy w większości użytkownicy wpisując motocykle, komputery i kosmetyki szukają definicji tych skądinąd znanych ogółowi rzeczy. Po prostu oczekuję od największej wyszukiwarki czegoś więcej.

  • @Adam
    Faktycznie, dobrane idealnie 😛 Tylko co gdybyśmy chcieli bardziej ogólne?