Czy Google to media?

Czy Google to media?
Oceń artykuł!

Zaczniemy nowy rok od przemyśleń. Zwykle zaczynamy od postanowień. Ale to jest nudne. Bo i tak nikt nie spełnia postanowień. Będzie więc dziś konkretnie. O cenach.

Zwykle na blogach czytam jaka to fajne te linki. Słyszę o remarketingu, biddingu, optymalizacji. Czytam o certyfikatach, profesjonalnych raportach. Dowiaduję się o narzędziach oraz słyszę mój ulubiony SEM’owy cytat…

nasza/Państwa poprzednia agencja nie potrafiła zrobić dobrej kampani … a te CPC, o mój Boże ! …

Robiąc odpowiednio długo kampanie, przyjdzie nam grać rolę zarówno nowej jak i poprzedniej agencji. Taka branża. Nigdzie natomiast (może słabo szukam) nie mogę dowiedzieć się ‚ile to kosztuje‚. Mój fryzjer kosztuje mnie 20 zł (plus napiwek). Usługa notarialna kosztuje X%. Ubezpieczenie kosztuje Y%. Wiem. A w PPC nie mam pojęcia. To znaczy wiem ile płacą moi klienci ale ceny rynkowe nie są znane.

Niektórzy zakrzykną Hola ! Hola !  Przecież kampania PPC to unikatowe, doskonale rzeźbione cudo nad którym pracują sem-artyści. Być może. Ale ‚ile to kosztuje?‚. Nie wiadomo.

Ok. Jeżeli nie znamy ogólnych cen na rynku (np. samochody) to prowadzi to do asymetrii informacyjnej. Klient robiący przetarg wie wszystko. Agencje pływają w oceanach niepewności. A klient pływa często w oceanach niewiedzy (z winy agencji, które mówią, że tak, da się… tak za 20 minut będzie odpalone … tak, będzie state-of-art), myśli, że sem-artystów kupi za waciki. Plus, duzi klienci przyzwyczajeni są do TV, gdzie marże (te oficjalne) nie przekraczają kilku procent.

Efekt: klient chce mieć sem-artystów, AdWordsowych Matejków, Netsprintowych Witów Stwoszów za np. 3%. Płacąc medium trzydzieści trzy razy więcej. Na prostym przykładzie. Milion złotych medium. Trzydzieści tysięcy dla agencji. Powiedzmy na rok. How come?

Pytanie na koniec: Jak działa dom mediowy? Dużo kupuje. Więcej niż pojedynczy klient. Zatem zarabia na różnicach.W PPC jest trudniej. Im więcej wydajesz tym jest trudniej. Więc cena (czas sem-artysty) powinna być wyższa. A teraz zastanówmy się… czy tak jest naprawdę?

Redaktor

2 komentarzy do artykułu: “Czy Google to media?

  1. Moim zdaniem problem leży w modelu sprzedaży PPC (oczywiście mam na myśli realizowanie kampanii). Jakoś tak przykleił się ten model prowizyjny i prawie wszyscy go przyjęli. Dlaczego? Przecież on tak naprawdę motywuje tylko do przepalania budżetu. Jest mało elastyczny i słabo negocjowalny.

    Osobiście nigdy nie przepadałem za prowizyjnymi rozliczeniami. Dlatego w Divbi mamy taki model, który koszt linków sponsorowanych (albo przynajmniej próg wejścia) czyni wiadomym jeszcze zanim Klient się z nami skontaktuje.

    Być może w nowym roku warto wziąć rozwód z prowizją procentową :).

  2. Niestety potwierdzam problematykę opisaną wyżej w tekście. Trafnym tekście.

    Dla mnie chyba największym koszmarem jest gdy Potencjalny Klient na równi (prowizyjnie) traktuje leady/sale’e pozyskane z affiliacji z leadami/sale’ami pozyskanymi w drodze kampanii CPC w Google.

    Jak wiemy jakościowo dzieli je przepaść… Niestety nie wszyscy marketerzy są wstanie mierzyć „To Co Trzeba”, i nawet po domknięciu sprzedaży w Call Center po kilku miesiącach nie potrafią dostrzec różnicy skąd przyszedł jaki wniosek…

    Z drugiej strony podejrzewam że większość zachowań marketerów to celowe świadome działanie 😉

Możliwość dodawania komentarzy jest wyłączona.