Czy każda podstrona serwisu została otagowana kodem śledzenia?

Czy każda podstrona serwisu została otagowana kodem śledzenia?
Oceń artykuł!

Jako analitykom nie bojącym się wyzwań, zdarza nam się dostać pod opiekę serwis, na którym śledzenie przy pomocy Google Analytics nie jest skonfigurowane poprawnie. Na niektórych podstronach czasem w ogóle brakuje kodu śledzącego. Mogło się tak zdarzyć na przykład dlatego, że na przestrzeni czasu ta podstrona została dodana do już istniejącego serwisu, jednak nikt nie zadbał o jej otagowanie. To jasne, że tak nie może zostać. Nie sposób jednak przeklikiwać się ręcznie przez wszystkie podstrony. Poniżej przedstawimy dwa sposoby, dzięki którym radzimy sobie z tym problem.
Każdy z nich wykrywa w kodzie źródłowym strony obecność fragmentu tekstu. Wystarczy zatem znaleźć fragment jednoznacznie identyfikujący kod śledzenia. Jeśli poszukiwać będziemy standardowo zaimplementowanego kodu Google Analytics, może to być nazwa biblioteki np. ‘analytics.js’, bądź numer UA, jeśli jest znany. Jeżeli śledzenie jest zaimplementowane z poziomu Google Tag Managera należy obrać do poszukiwań fragment jednoznaczny dla kontenera GTM, np. ‘gtm’ lub jego nazwę czy numer.

Czym różnią się wykorzystane narzędzia? Jedno z nich jest darmowe, operacyjnie bardziej skomplikowane i czasochłonne, drugie zaś szybkie, proste w obsłudze, lecz płatne.

Zacznijmy płatnej metody posługując się przykładowym serwisem fundacja.tvn.pl (przeszukiwanie można wykonać dla dowolnego serwisu dostępnego w Internecie). Gwoli wytłumaczenia na serwisie obecny jest jeden kod śledzący Google Analytics (UA-31024193-17) zaimplementowany z poziomu Google Tag Managera o numerze GTM-LTQS, tzn w kodzie strony fizycznie widać tylko kontener GTM.

1. Screaming frog.

Całość rozgrywa się w zakładce Custom. W polu ‘Enter url to spider’ wpisujemy domenę, która chcemy przeszukać, następnie klikamy ‘Configuration’ -> ‘Custom’. Oczom ukaże się okienko ‘Custom Filter Configuration’. Do wyboru opcje ‘zawiera’ i ‘nie zawiera’. Chcąc sprawdzić czy na każdej z podstron serwisu w źródle strony umieszczony jest dany fragment tekstu np. „1111” wykorzystujemy filtr 1: Does not contain: 1111. Klikamy start.

Jeśli program znajdzie nieotagowane podstrony wyrzuci ich adresy na tablicę, z wartością zmiennej Occurrences równą jeden.

Otrzymaliśmy 317 rekordów.

Zastosujmy teraz filtr 2 sprawdzający obecność frazy jednoznacznie identyfikującej zaimplementowany w kod strony kontener GTM.

Jak widać w zaznaczonej kolumnie, program na każdej podstronie serwisu znalazł 5 razy frazę „GTM”.

Łatwo o wniosek, że Screaming Frog nie rozróżnia wielkości liter. Braków tym razem nie zanotowano.

Czas przeszukiwania nie zostawia wiele do życzenia, szczególnie kiedy można narzędzie zestawić dla porównania z innym sposobem, darmowym, opisanym niżej.

2. Xenu + Seo tools for Excel

Oba narzędzia są produktami darmowymi. Xenu pozwala wyszukać wszystkie podstrony serwisu. File -> Check URL otwiera okno, które widać na poniższym screenie. W pierwsze pole wpisujemy nazwę domeny następnie ‘OK’.

Czas przetwarzania danych jest tu zdecydowanie dłuższy ponieważ narzędzie analizuje nie tylko pliki txt/html, ale wiele innych rdzajów np. txt/csss czy image/jpeg. Fie -> Export to TAB separated file zapisze wyniki jako plik .txt który należy następnie wczytać do Excela. Wczytane dane należy przefiltrować jedynie po formacie ‘text/html’.

Do tak otrzymanych danych należy zastosować bezpłatny dodatek do Excela – Seo Tools. Można go pobrać tutaj . Uruchamiać go trzeba każdorazowo po otwarciu pliku Excel. Do jego prawidłowego działania niezbędna jest instalacja .Net Framework.
W zakładce ‘Seo Tools’ klikamy w pierwsze pole paska „Onpage” i tam znajdujemy funkcję „InFoundOnPage”.

Pierwsze pole to URL, po którego kodzie źródłowym przeszukujemy, drugie to fragment tekstu, którego szukamy. Dla przykładu niech to będzie fraza ‘1111’, ’GTM’, ’gtm’, ’UA-’. Jeśli w kodzie nie zostanie znaleziony interesujący tekst to otrzymamy wartość równą zero.

Takie wyniki otrzymaliśmy zgodnie z prawdą w kolumnie B i E. Kolumna B jest adekwatna do wyników otrzymanych przy pomocy Screaming Frog. Warto zauważyć, jak pokazano w kolumnach C i D, że Seo Tools rozróżnia wielkość liter. Potwierdzamy zatem obecność jednego kontenera, z którego poziomu zaimplementowany jest jeden kod GA. Braków kontenera nie zanotowano.

Tym razem otrzymaliśmy 327 rekordów. I tu przyda się spora dawka cierpliwości, gdyż funkcja w Excelu także działa bardzo wolno.

Teraz każdy z Was może już na własną rękę przeprowadzić audyt otagowania kodem śledzenia, nie tylko kodem Google Analytics. Wybór narzędzia należy już do Was 🙂

Redaktor