Dziwne źródło konwersji

Dziwne źródło konwersji
Oceń artykuł!

Czy zdarzyło się Wam, że patrząc na źródło konwersji – rejestracji w Google Analytics mieliście nietypowe wyniki w postaci nieoczekiwanie dużej ilości konwersji z direct (strona bezpośrednio wpisywana do przeglądarki)? Jednocześnie ilość konwersji z pozostałych źródeł był niższy niż oczekiwaliście?

Pewnie pomyśleliście wówczas, że należy zrezygnować z kampanii skoro siła Waszej marki (ruch direct) daje lepsze rezultaty. Zanim to zrobicie przyjrzyjcie się dokładniej jak generowane są w danym profilu konwersje.

Najczęstszy scenariusz rejestracji wygląda następująco:

Użytkownik wypełnia formularz -> Klika w przycisk Rejestruj -> Otwierana jest strona z informacją o wysłaniu na adres e-mail linka potwierdzającego rejestrację -> Użytkownik klika w link z maila -> Otwierana jest strona podziękowania informująca o zarejestrowaniu

Najczęściej celem liczenia rejestracji w konwersjach wstawiamy ostatni adres URL – strona podziękowania za rejestrację.

Załóżmy, że użytkownik korzysta z przeglądarki Firefox oraz używa Outlooka do odczytywania maili (dosyć popularna konfiguracja). Na stronę trafił z kampanii Google Adwords. Klikając w link aktywacyjny otwiera mu się wówczas domyślnie strona z podziękowaniem w Internet Explorerze. W związku z tym (różne przeglądarki dla wypełnianego formularza oraz otwieranej strony podziękowania za rejestrację) w Google Analytics tworzona jest nowa wizyta ze źródłem direct. Tak traktowane są wizyty z adresów URL otwieranych w programach pocztowych o ile adresy te nie są w odpowiedni sposób otagowane.

Zatem pomimo, że realnie, w powyższym przykładzie konwersja została wygenerowana przez Adwords, w Google Analytics będzie ona przypisana wizycie bezpośredniej.

Jak sobie z tym poradzić?

Jeżeli jest taka możliwość to można przekazywać źródło wizyty użytkownika do treści maila potwierdzającego rejestrację (konkretnie wstawić odpowiednie UTMy w adresie URL linka aktywującego).
Innym sposobem jest dodanie do funkcji onclick przycisku „Rejestruj” wirtualnej odsłony lub zdarzenia (tylko wówczas gdy formularz jest poprawnie zwalidowany), a następnie przypisanie ich w celach. Wówczas jednak musimy pamiętać o tym, że liczymy w konwersjach liczbę wysłanych maili z linkiem aktywacyjnym, a nie liczbę potwierdzonych rejestracji.

Damian Krawczyk
Zajmuję się Analityką Webową od podłogi do dachu. Czyli od wdrożenia kodu do rekomendacji co zmienić by ulepszyć biznes klienta. W tzw. międzyczasie nadzoruję pracę pozostałych członków teamu analitycznego K2 Media, przekazuję wiedzę innym, zachęcam Klientów do podejmowania działań w szeroko rozumianej analityce mediowej itd.
Do K2 przyszedłem w 2009r. i zacząłem zajmować się… SEO. Kręta ścieżka „kariery” sprowadziła mnie ściśle na analityczne obszary. Zresztą, działałem w nich od początku mojej styczności ze Światem Internetu.
Moją pasją jest piłka nożna. Lubię pograć na PSie. Czekam aż mój Syn dorośnie do momentu kiedy będzie łoić Ojca w Fifę.

2 komentarzy do artykułu: “Dziwne źródło konwersji

  1. Przykład kiepski, już chyba wszystkie przeglądarki modyfikują rejestry by ustawić się jako domyślny program do przeglądania internetu, więc zostanie uruchomiony firefox 😉

  2. @Marcin Co nie oznacza, że wszyscy posiadają najnowsze wersje przeglądarek. Można poszukać na necie – ten problem występuje/występował dla wersji Outlooka 2007.

Możliwość dodawania komentarzy jest wyłączona.