Dokumenty, które działają na Twoją korzyść. Kilka słów o optymalizacji plików w formacie PDF

Dokumenty, które działają na Twoją korzyść. Kilka słów o optymalizacji plików w formacie PDF
5 (100%) 4 votes

Regulaminy, cenniki, raporty… szczególnie powszechne w branży finansowej czy usługowej, obowiązkowe w każdym sklepie internetowym. O czym należy pamiętać przy tworzeniu dokumentów w formacie PDF? Czy warto skoncentrować się na ich optymalizacji? Oto kilka sposobów, dzięki którym nieco zakurzone PDF-y ujrzą światło dzienne.

Powszechność, wszechstronność, prostota

Format PDF (Portable Document Format)zaprojektowany przez firmę Adobe, stał się jednym z najpopularniejszych formatów służących do prezentacji treści. W niektórych serwisach, np. bankowych można znaleźć ich tysiące. Jest kilka powodów, które tę popularność uzasadniają. Przede wszystkim powszechność stosowania – co jest równoznaczne z tym, że każdy z łatwością plik PDF otworzy u siebie na komputerze. Dokumenty w tym formacie wyróżnia łatwa i wygodna nawigacja w obrębie dokumentu, która sprawia, że nawet dłuższa lektura jest przyjemna. Format PDF jest ponadto idealny dla wszelkich materiałów przeznaczonych do druku. Dzięki kompresji pliki są dużo lżejsze niż na przykład prezentacje w PowerPoint, a więc jednocześnie łatwiejsze do przesłania czy udostępnienia.

Google a dokumenty PDF

Pliki w formacie PDF są indeksowane przez Google. Dlaczego wobec tego nie przynoszą korzyści – nie przykuwają uwagi użytkowników, nie zwiększają ruchu organicznego w serwisie, nie rankują?

Dlaczego? Przecież świetnie prezentują się na stronie z wynikami wyszukiwania:

Jak widać, rzadko kto pamięta o odpowiedniej optymalizacji plików PDF pod kątem wyszukiwarek.

Na co zatem zwrócić uwagę przy tworzeniu tego typu dokumentów?

1. Nadaj plikowi odpowiednią nazwę

Brzmi banalnie? A jednak. Warto dobrze przemyśleć nazwę pliku, ponieważ wyświetli się ona w adresie URL widocznym w SERP. Dzięki słowom kluczowym w nazwie dokumentu powinien wzrosnąć także współczynnik CTR. Pamiętaj, żeby poszczególne wyrazy oddzielać myślnikami, nie stosować spacji ani znaków specjalnych typu: * < > [ ] = + ” \ / , . : ; ? % # $ | & •. Nazwa pliku nie powinna też przekraczać 50 znaków.

2. Wykorzystaj tag title – podnieś CTR!

Tag title, czyli „tytuł” dla Google należy odpowiednio przygotować zarówno pod kątem użytkownika, jak i robotów wyszukiwarek. Im bardziej zrozumiały i wartościowy title, tym wyższy współczynnik CTR, dlatego nie lekceważ tego elementu. Pamiętaj o odpowiedniej długości tagu title – maksymalna to około 60 znaków. Title łatwo można zmienić w programie Adobe Reader w zakładce Właściwości.

Źródło grafiki: https://totheweb.com/blog/2013/07/seo-best-practices-for-optimizing-pdf-files/

3. Nie zapominaj, że PDF musi mieć format tekstowy

Żeby plik w formacie PDF został zaindeksowany przez wyszukiwarkę, musi być tekstowy. Dla użytkownika ważne jest również, żeby miał możliwość skopiowania i wklejenia fragmentu z tekstu.

4. Podpowiedz Google’owi, co znajduje się na grafikach

W dokumencie PDF należy dodać znaczniki alt i title przy każdej z grafik (powinny się nieco różnić). Warto zadbać o to, by znacznik ALT jak najdokładniej opisywał zawartość obrazka i zawierał w treści frazy kluczowe odnoszące się do grafiki i treści dokumentu. Aby dodać znaczniki alt – użyj programu Adobe Acrobat Reader. Narzędzie umożliwi podświetlenie wszystkich obrazków i pozwoli na ich edycję.

5. Pamiętaj o sile linkowania

Roboty wyszukiwarki wędrują po linkach w treści dokumentu PDF, tak samo jak po innych miejscach w serwisie internetowym i poza nim. Wykorzystaj to i linkuj z pliku PDF do istotnych miejsc w obrębie swojej witryny.  Przy okazji pomożesz w ten sposób użytkownikowi trafić do innych treści, które mogą go zainteresować. Nawigacja między dokumentem PDF a resztą serwisu jest zwykle problematyczna, dlatego odpowiednie linkowanie może być jednym ze sposobów na jej poprawę.

6. Zadbaj o odpowiedni rozmiar pliku

Duże pliki wydłużają czas ładowania, w przypadku dokumentów PDF rekomenduje się, żeby ich waga nie przekraczała 100 MB. Jednym z minusów tego formatu jest właśnie to, że łatwo możemy stracić kontrolę nad wielkością i wagą pliku. Zdarza się, że pliki mają po kilkaset stron i okraszone są wysokiej jakości obrazkami. Kwestia ta jest szczególnie istotna w przypadku odczytywania dokumentu na urządzeniach mobilnych. Za każdym razem warto rozważyć, czy nie lepiej stworzyć kilku mniejszych, poręczniejszych plików niż jednego przeładowanego treściami. Pliki można też skompresować, korzystając z różnych narzędzi, na przykład PDF Compress.

7. Zwróć uwagę na lokalizację pliku i adres URL

Zamień nieefektywną strukturę, na przykład:

www.xyz.com/upload/important/production/finance/presentation/abc.pdf

na dużo lepsze rozwiązanie:

www.xyz.com/abc.pdf

Dzięki przejrzystej strukturze serwisu robotom wyszukiwarki łatwiej jest dotrzeć do pliku, a w związku z tym szybciej zaindeksować treść. Należy przemyśleć, w którym miejscu serwisu warto ulokować dokumenty, aby było to najkorzystniejsze. Z reguły: im krótsza droga – tym lepsza. Za każdym razem należy pamiętać o odpowiednim linkowaniu wewnętrznym.

Nie zapominaj również o optymalizacji adresu URL, który wyświetli się na stronie z wynikami wyszukiwania. Jego długość nie powinna przekraczać 115 znaków. Warto umieścić w nim słowa kluczowe. Zoptymalizowany URL ma również dużą wartość dla odbiorcy – pozwala mu zorientować się, jakie treści może znaleźć pod danym adresem.

8. I tak najważniejsza jest treść

Technikalia to jedno, natomiast dla naszego użytkownika (i dla Google) równie ważna, a nawet najważniejsza, jest treść samego pliku. Treść angażująca i unikalna. Treść czytelna i zrozumiała – szczególnie w przypadku regulaminów i cenników. Zadbaj o to, by zaprezentowana była w interesujący i estetyczny sposób, pamiętając jednocześnie o zasadach usability.

Kilka porad, jak zaprojektować użyteczny cennik, znajdziecie na przykład tutaj: http://uxbite.com/2010/05/jak-zaprojektowac-uzyteczny-cennik/

Blaski i cienie PDF-ów

Format PDF ma swoje niewątpliwe plusy, o których wspominałam już wyżej. Nie jest jednak idealny. Chociażby ze względu na utrudnioną nawigację między plikiem a resztą witryny oraz brak pełnej kontroli nad długością i organizacją treści (brak CMS). PDF nie daje również takiej elastyczności, jaką daje strona w HTML, ze względu na brak kodu, który można w dowolny sposób modyfikować. Z punktu widzenia specjalistów SEO – nie daje on możliwości wdrożenia danych strukturalnych, które urozmaiciłyby wyniki wyszukiwania. Marketerzy mogą kręcić nosem także dlatego, że bardzo trudno jest uruchomić dla dokumentów PDF jakikolwiek mechanizm śledzenia. Z łatwością można mierzyć liczbę pobrań dokumentu, jednak inne analizy mogą nastręczać problemów.

Kiedy zatem warto pozostawić plik w PDF zamiast tworzyć odrębny landing page w HTML-u?

  • kiedy dysponujemy wieloma dokumentami PDF już utworzonymi, które okazały się wartościowe dla użytkowników;
  • kiedy treść opracowanego dokumentu PDF jest estetyczniejsza wizualnie i perfekcyjna pod kątem UX;
  • kiedy treść przygotowana była specjalnie do druku lub pobrania, np. specjalistyczne dokumenty, broszury, ulotki itp.;
  • kiedy stworzenie osobnych podstron (przekształcenie pliku PDF na HTML) byłoby zbyt kosztowne.

Nowe życie dokumentów PDF

Format PDF jest przydatny ze względu na powszechność, łatwość obsługi czy możliwość szybszego przesyłania plików. Z punku widzenia specjalistów SEO – nie jest to format idealny, jednak odpowiednie przygotowanie plików PDF, szczególnie jeśli jest ich znacząca liczba w obrębie serwisu (liczbę zaindeksowanych dokumentów PDF sprawdzisz, stosując operator filetype:pdf site:twojserwis.pl w oknie wyszukiwarki), może przynieść korzyści w postaci wzrostu współczynnika CTR i zwiększenia poziomu ruchu organicznego.

 

Źródła:

http://www.lunametrics.com/blog/2013/01/10/seo-pdfs/

https://totheweb.com/blog/2013/07/seo-best-practices-for-optimizing-pdf-files/

http://searchengineland.com/are-pdfs-optimal-for-seo-182076

https://www.semtec.pl/optymalizacja-pdf-czyli-jak-wykorzystac-pliki-pdf-do-seo/

 

Julia Sarna on EmailJulia Sarna on Linkedin
Julia Sarna
Junior SEO Specialist w K2 Search Sp. z o.o.
Polonistka z wykształcenia i zamiłowania. Językowa terrorystka. Autorka słownika koszykarskiego. Zdobywałam doświadczenie redakcyjne i dziennikarskie na stażach m.in. w grupie ZPR czy Instytucie Teatralnym. W K2 pracuję od 2015 roku.
SEO to dla mnie połączenie humanistyki z technologią, umiejętności wyczuwania potrzeb odbiorców z jednej strony, z drugiej podążania za nowoczesnymi rozwiązaniami. W swojej pracy staram się łączyć kreatywne, otwarte podejście z chłodnym spojrzeniem analityka. W wolnym czasie konsumuję kulturę: współczesną polską literaturę i ambitne kino lub tańczę zumbę.