Czego o promocji aplikacji iOS w AdWords nie wiecie i o zaletach Firebase

Czego o promocji aplikacji iOS w AdWords nie wiecie i o zaletach Firebase
5 (100%) 6 votes

O aplikacjach mobilnych powiedziano już chyba wszystko. Zewsząd jesteśmy bombardowani opowieściami o zaletach jakie za sobą niosą i trudno się z tymi opiniami nie zgodzić. Powstało wiele poradników, jak stworzyć kampanię mającą na celu wypromowanie aplikacji za pośrednictwem AdWords – zaczynając od googlowskiego suportu, a kończąc na artykułach specjalistów z branży. Wszystkie te informacje były dla mnie niezwykle pomocne. Mimo to zabrakło mi w nich ważnych wątków związanych z barierami jakie się pojawiają. Mam na myśli trudności na jakie możemy natrafić podejmując się mierzenia pobrań i akcji wewnątrz aplikacji osadzonych w środowisku Apple.

Ale nie tylko o tym będę chciał tu opowiadać. Przedstawię również najnowsze rozwiązania, dzięki którym proces optymalizacji stanie się prostszy oraz – dodatkowo – zmiany jakie zachodzą na aplikacyjnym podwórku.

Jak Firebase może nam pomóc w optymalizacji?

Przy okazji nowości należałoby wywołać na scenę narzędzie, które w ostatnim czasie Google mocno promuje i wspiera, mianowicie Firebase. Kolejny członek rodziny pochodzącej z Mountain View będzie odpowiedzialny za udostępnianie unikatowych danych, automatyzację niektórych działań oraz procesy analityczne.

Moim ulubionym rozwiązaniem jakie oferuje to narzędzie jest Firebase Analytics. Wydaje się, że jest to opcja najbliższa sercom SEMitów. To właśnie w tym panelu możemy analizować wszelkie dane dotyczącej naszej aplikacji zaczynając od płci naszych użytkowników, aż po wersje oprogramowania z jakiej korzystają na swoim smartfonie. Jedną z największych zalet Analyticsa jest to, że po zintegrowaniu naszej aplikacji ze środowiskiem Firebase jest on w stanie samodzielnie wyszczególnić eventy, które mogą nas najbardziej interesować, jak przykładowo dodanie produktu do koszyka, zakup, czy też pierwsze uruchomienie aplikacji. Oczywiście możemy je też z jego poziomu tworzyć samodzielnie. Wszystkie te eventy mogą zostać zaimportowane do panelu AdWords jako konwersje, na których oprzemy nasze działania.

Dodatkowo na podstawie danych demograficznych, jakie zbiera Firebase jesteśmy w stanie określić jak zachowują się nasi użytkownicy i jakie mają preferencje. Ponadto raporty atrybucji pomagają nam określić, które reklamy generują największe zyski, bądź sprowadzają najbardziej zaangażowanych użytkowników. Te wszystkie informacje posłużą nam do utworzenia szczegółowo posegmentowanych list remarketingowych.

Żeby jednak móc w pełni zaangażować się w nasz związek z Firebase musimy pamiętać co jest nam niezbędne. W przypadku aplikacji na Androida będziemy potrzebowali Android Studio, natomiast integrując aplikację firmowaną jabłuszkiem niezbędny będzie XCode. Oba te narzędzie umożliwią nam wstawienie kodu SDK do naszych aplikacji.

Czego Firebabse nie przeskoczy?

Niestety nawet Firebase nie będzie w stanie pokonać wszystkich trudności, jakie pojawiają się podczas promowania aplikacji, które są oparte na systemie iOS. Rzadko się o tym wspomina, ale póki co nie mamy możliwości mierzenia pobrań, które pochodzącą z kampanii z sieci wyszukiwania (mSearch) oraz sieci reklamowych (mGDN). Jedyne co możemy badać to konwersje wpadające przez AdMob. Te obostrzenie tyczą się zarówno Firebase jak i AdWords. Jedyną furtką jaką oferuje nam Firebase jest możliwość mierzenia pobrań pochodzących z sieci wyszukiwania aplikacji „Google”, dedykowanej pod iOS. I żeby było jeszcze ciekawiej taka możliwość istnieje tylko i wyłącznie w przypadku prowadzenia kampanii uniwersalnej. Innymi słowy jeśli promujemy aplikację na iPhone’a poprzez kampanię uniwersalną, a użytkownik ściągnie naszą aplikację za pomocą Google App wtedy będziemy mogli to zauważyć.

Standardowa aplikacja Google do ściągnięcia w Apple Store

Monitorowanie aplikacji bez udziału Firebase

Jeśli chcecie odłożyć zabawę z Firebase na później możecie oczywiście skupić się wyłącznie na pomiarach dostępnych z poziomu platformy AdWords. Na początek warto zapoznać naszego dewelopera z informacjami, które ułatwią mu wstawienie tagów remarketingowych oraz konwersji. (Możemy oczywiście ustawić kilka konwersji np. w skali mikro i makro). Te można pobrać standardowo przy okazji ustawiania celu w Google AdWords oraz przechodząc do „Zasobów wspólnych” znajdujących się po lewej stronie panelu.  Żeby mieć możliwość śledzenia samych pobrań nie będziemy potrzebowali do tego żadnych tagów. Od niedawna istnieje też możliwość śledzenia konwersji przy pomocy Google Play, ale żeby móc to zrobić należy połączyć wspomniane konto z Google AdWords.

Śledzenie konwersji AdWords przy pomocy Google Play

Należy jednak pamiętać, że przedstawione powyżej informacje tyczą się wyłącznie tworów androidowych. Tak jak wspominałem mierzenie konwersji w aplikacjach dedykowanych pod iOS jest trochę bardziej skomplikowane. Jeśli zamierzamy monitorować jakiekolwiek konwersje, niezbędne będzie wstawienie pakietu SDK do naszej aplikacji (otrzymujemy go pod koniec procesu tworzenia konwersji w Google AdWords). Dopiero dzięki temu zabiegowi będziemy w stanie badać wskazane przez nas cele. Przypominam też, że ta możliwość tyczy się wyłącznie konwersji pochodzących z AdMob.

Śledzenie konwersji iOS przez AdWords

I tutaj dochodzi jeszcze jedno ale, bo już teraz AdWords informuje nas, że w niedalekiej przyszłości implementowanie pakietu SDK będzie zastąpione przez połączenie AdWords z Firebase.

Łączenie AdWords z Firebase

Czy po przedstawieniu tych wszystkich informacji chcę was zniechęcić do tworzenia kampanii promujących aplikacje? Absolutnie nie! Wręcz przeciwnie. Głęboko wierzę, że po zapoznaniu się z tym skromnym tekstem będziecie wiedzieli jakie trudności mogą przed wami stanąć i czego możecie się spodziewać. Dodatkowo jestem pewien, że po zgłębieniu tajników Firebase sprawicie, że na stałe zadomowi się on na Waszych aplikacyjnych kampaniach. Naprawdę warto!

 

Co nowego w SEM? – Prasówka K2 Search #1

Co nowego w SEM? – Prasówka K2 Search #1
5 (100%) 1 vote

Przed Wami przekrój najciekawszych i zarazem najbardziej istotnych, zdaniem specjalistów z K2, wiadomości z branży search z minionego tygodnia. Nasza prasówka skupia się na informacjach związanych z funkcjonowaniem wyszukiwarki Google oraz nowościach w zakresie optymalizacji serwisów i prowadzenia kampanii Adwords.  Wspominamy również o tematach pokrewnych, satelitach oddziałujących na całą branżę. Zapraszamy do zapoznania się wyselekcjonowanymi materiałami.

1. Google Starts Showcasing ‘Videos From the Web’ in Knowledge Panels

Google ze wsparciem dla „Videos from the Web”! Od teraz materiały wideo będą dostępne również z poziomu Knowledge Graph, co stanowi ciekawe rozszerzenie obecnie udostępnianych treści.

Link do artykułu: https://www.searchenginejournal.com/google-starts-showcasing-videos-web-knowledge-panels/179842/

2. Reklamy typu „kliknij, by wysłać wiadomość” to nowy, łatwy sposób nawiązywania kontaktu z klientami

Google zaoferował reklamodawcom nowe rozszerzenie reklam! „Kliknij by wysłać wiadomość”, to szybki i prosty sposób na nawiązanie kontaktu klienta z usługodawcą.

Link do artykułu: https://adwords-pl.googleblog.com/

3. SEO without SERPs is here with Google Assistant, Home and Amazon Echo. Here’s how to survive

SEO ciągle ewoluuje, czego dowodem są liczne zmiany w sposobie funkcjonowania SERP. Jak jednak wiadomo, na tym SEO się nie kończy, czego dowodem może być Google Assistant, Google Home czy promowane przez Amazon – Echo. Jakie wyzwania stoją przed nowoczesnym SEO w kontekście nowych sposobów wyszukiwania danych i dedykowanych ku temu urządzeń?

Link do artykułu: http://searchengineland.com/seo-without-serps-google-assistant-home-amazon-echo-heres-survive-263763

4. Fun with robots.txt

Prawidłowo funkcjonujący plik robots.txt ważnym elementem optymalizacji jest! Jak jednak prawidłowo podejść do jego tworzenia? Przed wami garść porad od specjalistów branży.

Link do artykułu: http://searchengineland.com/fun-robots-txt-263796

5. 56% Say You Can’t Rank Without Link Building [STUDY]

Czy linkbuilding nadal pozostaje skutecznym sposobem budowania swojej widoczności w wyszukiwarkach? Specjaliści z Search Engine Journal postanowi przyjrzeć się tej sprawie, zapraszamy zatem do zapoznania się z wynikami ich badań.

Link do artykułu: https://www.searchenginejournal.com/56-say-cant-rank-without-link-building-study/179340/

6. Bing Adds Instant Messenger & Chat to Local Business Results

Bing z nowa funkcjonalnością! Użytkownicy mogą kontaktować się teraz z przedstawicielami lokalnych biznesów bezpośrednio z poziomu wyszukiwarki. Zmiany przypominają nowy format reklam od Google, jednak są oferowane bezpośrednio z poziomu knowledge graph.

Link do artykułu: http://www.thesempost.com/bing-adds-instant-messenger-chat-local-business-results/

7. Google drops the Content Keywords feature from Google Search Console

Narzędzie Google Search Console doczekało się kolejnych zmian w swojej funkcjonalności. Po usunięciu możliwości ingerowania w strukturę sitelinków, Google postanowił skasować kolejną funkcję – Słowa kluczowe w treści. Zmiana nie powinna nikogo dziwić, gdyż zmiana była wielokrotnie zapowiadana na przestrzeni ostatnich miesięcy, m.in. przez Johna Muellera.

Link do artykułu: http://searchengineland.com/google-drops-content-keywords-feature-google-search-console-264253

W tym tygodniu to by było na tyle. Po kolejną porcję newsów z branży Search zapraszamy już za tydzień!

Semstorm wprowadza zmiany i rozpoczyna testy nowych funkcjonalności

Semstorm wprowadza zmiany i rozpoczyna testy nowych funkcjonalności
5 (100%) 4 votes

W miniony weekend wielu specjalistów branży otrzymało od zespołu Semstorm maila, w którym twórcy zapowiedzieli chwilowy brak dostępu do usługi i prace konserwacyjne na stronie. Całość była wynikiem wprowadzenia nowych narzędzi, które od teraz można testować w ramach wersji Beta. Czym zatem charakteryzuje się nowa funkcjonalność Semstorma?

Przerwy w dostępie do usługi zaczęły występować już 18 listopada 2016 roku, natomiast całkowity brak dostępu do Semstorma nastąpił dzień później (19.11), o godzinie 14:00 i miał potrwać do północy następnego dnia (20.11). Po tym czasie, narzędzie powróciło… w mocno odmienionej wersji.

Panel główny Semstorm

Twórcy chwalą się kilkoma, kluczowymi elementami:

  • Wprowadzono zestaw narzędzi do słów kluczowych. Warto zauważyć że udostępniane dane są oferowane w trybie rzeczywistym;
  • Zmianom uległ system dziennego monitoringu, który od teraz monitoruje wszystkie domeny z TOP50 na daną frazę kluczową. Wcześniej były pokazywane dane tylko dla wybranej ręcznie konkurencji. Obecnie dane w systemie są wieczyście dostępne (Semstorm zaznacza, że nie usuwa pozyskanych danych);
  • Wygodna możliwość porównania do 5 konkurentów;
  • Dane są aktualizowane codzienne. Do tej pory, nie licząc monitorowanych fraz kluczowych, aktualizacja odbywała się raz na miesiąc;
  • Od teraz można badać widoczność dowolnego adresu URL. Wcześniej można było robić to tylko dla całej domeny.

Semstorm - nowe narzędzia

Zmiany można zaobserwować także w oprawie wizualnej. Zmienił się layout strony, rozstawienie poszczególnych belek a nawet struktura menu nawigacyjnego. Jest bardziej kolorowo i przejrzyście. Czy jest jednak lepiej? Na podobne wnioski przyjdzie jeszcze poczekać, poświęcimy im odrębny artykuł, kiedy skończy się okres wewnętrznych testów.

Warto przy tym zaznaczyć, że z powodu nowych funkcjonalności, cała usługa znajduje się w fazie Beta. Co za tym idzie, w działaniu Semstorma mogą wystąpić problemy, część narzędzi (również starych) może jeszcze nie działać, a wyświetlane dane mogą być niekompletne bądź w ogóle się nie wyświetlać. Warto mieć to na uwadze.

Uwaga! Zespół Semstorma gorąco zachęca do raportowania błędów i zgłaszania braków w funkcjonalności.

Consumer Barometer – gdzie konsumenci kupują i szukają informacji o moich produktach?

Oceń artykuł!

Dzisiejszy wpis jest przeznaczony narzędziu o nazwie Consumer Barometer, dzięki któremu możemy pozyskać bardzo ciekawe informacje odnośnie efektu ROPO oraz zachowań zakupowych w interesujących nas branżach, również w wymiarze geograficznym (podział na poszczególne kontynenty oraz państwa). Consumer Barometer powstał w wyniku globalnej współpracy Google, IAB Europe oraz TNS Infratest i prezentuje dane zebrane podczas badań ankietowych w pierwszej połowie 2012 roku.

Narzędzie w przyjazny, graficzny sposób prezentuje dane dotyczące 4 obszarów:

  • Poszukiwania informacji o produkcie oraz zakupu
  • Wykorzystania wyszukiwarki w procesie zakupowym
  • Zachowań zakupowych konsumentów w zależności od kraju i branży
  • Dostępu oraz sposobu korzystania z Internetu

Przyjrzyjmy się pierwszemu z obszarów. Dla przykładu, sprawdźmy jak użytkownicy poszukują informacji oraz w jaki sposób kupują książki w Polsce. Po wybraniu interesującego nas państwa oraz branży/kategorii produktów możemy podziwiać następujące wykresy:

Na wykresach możemy zobaczyć jak procentowo rozkłada się liczba konsumentów kupujących online oraz offline – widzimy, że w Polsce aż 37% deklaruje kupowanie książek online. Widzimy także jak polscy konsumenci szukają informacji o książkach przed zakupem – 24% poszukuje tylko online, 24% tylko offline, 43% robi research zarówno online jak i offline, a 8% przed dokonaniem zakupu wcale nie szuka dodatkowych informacji. Rozwinięciem tych danych jest widoczna po lewej stronie macierz pokazująca dane w dwóch wymiarach – miejsce zakupu (online vs offline) oraz sposób poszukiwania informacji. Możemy się zatem dowiedzieć, że 25% osób kupujących offline, przed zakupem szuka dodatkowych informacji zarówno online jak i offline.

Oprócz tego, w prawym dolnym rogu grafiki, możemy sprawdzić z jakich kanałów i w jakiej mierze korzystają konsumenci do przeprowadzenia researchu. Możemy takie dane pozyskać dla 3 wymiarów: skąd rozpoczyna się wyszukiwanie, co jest najważniejszym kanałem wpływającym na finalną decyzję zakupową oraz jakie kanały są w danej branży generalnie używane do poszukiwania informacji przedzakupowej.

Dodatkowo w tym miejscu narzędzia możemy się dowiedzieć jaki procent konsumentów wykorzystuje do research-u telefon komórkowy lub tablet.

Ważną informacją jest również to, że powyższe wyniki możemy uzyskać w formie porównawczej z dowolnym dostępnym w bazie krajem, a także wyfiltrować je wg następujących kryteriów: płeć, wiek (do 40 oraz powyżej 40 lat), poziom edukacji (niski, wysoki) oraz dostęp do Internetu (wąski, szeroki).

Drugim z czterech obszarów, które możemy przeanalizować w Consumer Barometer jest rola wyszukiwarek w procesie zakupowym. W tym miejscu mamy po prostu możliwość sprawdzenia jaki % konsumentów korzysta z wyszukiwarki przed dokonaniem zakupu w konkretnych państwach oraz sprawdzić jak przedstawiają się te liczby dla konkretnych branż/produktów w obrębie danego kraju. Graf dla Polski przedstawia się następująco:

Jak widzimy, aż 75% polskich konsumentów korzysta z wyszukiwarki przed zakupem sprzętu komputerowego. Dostępnych branż jest całkiem sporo – każda z nich posiada swój oddzielny kafelek – a znajdziemy wśród nich samochody, ubezpieczenia komunikacyjne, pożyczki, hotele, artykuły spożywcze, kosmetyki, odzież, obuwie i wiele, wiele innych.  Warto również podkreślić, że w tym miejscu również mamy możliwość filtrowania wyników po podanych wcześniej kryteriach.

Kolejnym wymiarem w jakim możemy oglądać dane są zachowania zakupowe konsumentów w zależności od kraju i branży. Po wybraniu interesującej nas branży naszym oczom ukazuje się graf prezentujący jak różni się zachowanie konsumentów w danej branży w zależności od państwa. Do wyboru mamy następujące zachowania: % osób, które w danej branży kupują online, % osób, które przed zakupem szukają dodatkowych informacji online, % osób, które korzystają z wyszukiwarki przed dokonaniem zakupu w wybranej branży oraz % osób, które do przeprowadzenia researchu przed zakupem wykorzystują telefon komórkowy. Dla przykładu, poniżej graf pokazujący % osób kupujących online w kategorii urządzenia audio.

Możemy także w tym miejscu wygenerować zestawienie wymienionych powyżej zachowań dla wybranej branży w danym kraju (z możliwością porównania do innego państwa). Sprawdźmy zatem jak kompleksowo wyglądają zachowania konsumentów branży urządzeń audio w Polsce i Wielkiej Brytanii:

Ostatnim obszarem, który możemy zbadać za pomocą Consumer Barometer jest dostęp oraz sposób korzystania z Internetu w poszczególnych państwach. W tym miejscu możemy pozyskać obraz tego jak powszechny jest w danym państwie Internet, jaki typ Internetu jest dominujący w gospodarstwach domowych oraz dodatkowo jak przedstawia się korzystanie ze smartphone’ów oraz tabletów. Spójrzmy zatem jak wygląda ten obraz w Australii:

Co więcej, jak widać na powyższej grafice, Consumer Barometer dzieli też populację online na 6 segmentów charakteryzujących sposób korzystania z Internetu. Po więcej szczegółów dotyczących tych segmentów odsyłam do samego narzędzia, które dokładnie je definiuje.

Podsumowując, jeżeli jesteś ciekaw zachowań Twoich potencjalnych klientów, bądź wahasz się przed rozpoczęciem obecności swojej firmy w Internecie, lub też po prostu jesteś ciekaw jak zachowują się konsumenci poszczególnych branż na całym świecie – narzędzie Consumer Barometer jest bez wątpienia godne Twojej uwagi. Zachęcamy, aby po przeczytaniu tego tekstu samemu odwiedzić Consumer Barometer i zagłębić się w fascynujący świat danych i liczb, szczególnie że są one podane w naprawdę bardzo przyjemny i klarowny sposób. Smacznego!

Google Consumer Surveys – Ankiety z Google

Oceń artykuł!

Google Consumer Surveys – Ankiety z Google

­­­Od niedawna Google udostępnił nowe narzędzie badawcze – Google Consumer Surveys. Jak sama nazwa wskazuje GCS służy do przeprowadzania krótkich ankiet w Internecie. Ankiety przeprowadzane są na stronach partnerów Google którzy udostępniają płatne treści. Zamiast płacić za dostęp, użytkownik może wypełnić krótką ankietę. Na ten moment możemy targetować ankiety na płeć, przedział wiekowy i region geograficzny.

W samym interfejsie Google Consumer Surveys mamy dostępnych wiele gotowych szablonów ankiet. Bardzo łatwo jest jednak stworzyć własne. Nie musimy się ograniczać do formularzy tekstowych. Przykładowe pytania:

Wielokrotnego wyboru:

Wybór grafiki:

Porównanie grafik:

Otwarte:

Otwarte z grafiką:

Ocena:

Niewątpliwą zaletą GCS jest szybkość. Proste badanie możemy uruchomić dosłownie w ciągu kilkunastu minut. Wyniki są agregowane w czasie rzeczywistym.  Dzięki temu odpowiedzi na zadane pytania możemy uzyskać w ciągu 24h. Cena ankiet jest przystępna i wynosi 0,10$ za odpowiedź. Jeśli przed naszym pytaniem ma się pojawić pytanie warunkowe. Np. „Czy używasz tabletu?”, cena za odpowiedź wzrasta do 0,50$.

GCS na ten moment jest dostępny tylko na terenie USA, UK i Kanady. Google zapowiada jednak systematyczne rozszerzanie usługi na kolejne rynki. Narzędzie może być ciekawy uzupełnieniem dotychczasowych metod badań rynkowych. Szczególnie tam gdzie wcześniej barierą była cena i szybkość.

Zalety Google Consumer Surveys są jednocześnie jego wadami. Prostota ogranicza zakres badań do raczej tych mniej skomplikowanych. Przy dużej ilości pytań cena również przestaje być tak atrakcyjna.

Pomimo tego czekamy z niecierpliwością na start GCS w Polsce i rozwój możliwości. Wprowadzenie chociaż części możliwości targetowania dostępnych w innych usługach Google. Wyobrażacie sobie połączenie GCS i remarketingu?