Nie zapłacimy za przypadkowe kliknięcia w mobajlu!

Nie zapłacimy za przypadkowe kliknięcia w mobajlu!
5 (100%) 1 vote

Ostatnimi czasy Google prowadził intensywne badania, mające na celu wyeliminowanie przypadkowych kliknięć w reklamy displayowe, pojawiające się na ekranach naszych smartfonów.

Zwrócił uwagę na fakt, że użytkownicy nierzadko wchodzą w interakcję z treściami, które wcale ich nie interesują. Aby temu zapobiec wprowadził dwa nowe rozwiązania.

Nowe rozwiązania od Google w sprawie przypadkowych kliknięć


Pierwszym z nich jest ignorowanie kliknięć w reklamę
, która dosłownie przed chwilą pojawiła się na ekranie naszego telefonu. Google zauważa, że niemożliwe jest zapoznanie się z treścią reklamową w bardzo krótkim czasie, dlatego zakłada, że taka interakcja jest przypadkowa. Oznacza to mniej więcej tyle, że kliknięcie w reklamę, która przed sekundą zawitała na interfejsie naszej ulubionej gry, zostanie zlekceważone, dzięki czemu nie zostaniemy nigdzie przekierowani, a reklamodawca nie poniesie z tego tytułu żadnych kosztów. Niestety nie precyzuje, jak długo rzeczona chwila trwa.

Nasz wujek, dodatkowo zapewnia, że zwrócił uwagę na przypadkowe kliknięcia pojawiające się podczas przewijania strony. Najczęściej są to kliki w krawędzie reklamy. Google – dzięki swoim badaniom – zaobserwował, że ruchem odznaczającym się najniższą jakością jest właśnie ten generowany przez interakcje z okolic obwodu bannerów, z kolei traffic najbardziej wartościowy koreluje z kliknięciami w okolicach środka grafiki. W związku z tym klikanie w „ramkę” również zostanie zignorowane.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat przypadkowych klików w mobajlu zapraszmy na Googlowego bloga.

Kacper Kaźmierowicz
SEM Specialist w K2 Media S. A.
Zostałem kiedyś scharakteryzowany jako typowy przedstawiciel generacji Y. Tak jak każdy jej reprezentant dobrze czuję się w świecie smartfonów, tabletów i nowoczesnych technologii. Mówią, że do twarzy mi z panelem AdWords, tak jak Cristiano Ronaldo do twarzy ze Złotą Piłką. W swoim zespole uchodzę za wielkiego entuzjastę adwordsowych raportów, które przez wielu są niedoceniane. Moją największą pasją jest Liga Hiszpańska, a konkretniej Real Madryt, którego mecze regularnie oglądam z pozycji kibica na Estadio Santiago Bernabeu.