Przyszłość fan page’ów na Facebooku

Przyszłość fan page’ów na Facebooku
Oceń artykuł!

Zainspirowana wpisami Kamili, która wprowadziła nas w świat Facebooka i w tajniki SEO w Google+, postanowiłam kontynuować temat serwisów społecznościowych –  przyjrzeć się potencjałowi fan page’ów. Kamila odpowiedziała nam na pytanie jak zacząć naszą przygodę z Facebookiem oraz jak (na nim) żyć, ja postaram się odpowiedzieć na pytania: jak ją kontynuować i jak przeżyć?

Założenie fan page’a nie jest już dla nas żadnym problemem.  Jesteśmy fajni, ponieważ dzielnie i regularnie działamy na naszym profilu, wrzucając tam dużo zdjęć, wartościowych linków i aktualności. Nasza strona żyje. Mamy już kilkuset fanów, ale tylko mała część z nich jest aktywna, a konkurencja wciąż depcze nam po piętach, więc chcąc nie chcąc, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie…

Dlaczego nasi fani nie są zaangażowani?

zoo

Spójrzmy prawdzie w oczy: dziś posiadanie własnego fan page’a wcale nie czyni nas wyjątkowym. Już dziś Facebook jest cmentarzyskiem pełnym martwych stron, bądź fan page’ów firmowych bez przemyślanej strategii. Gorzej – jest pełen stron firmowych, posiadających przemyślane strategie, które nie przynoszą już oczekiwanych rezultatów. Rozwój ogranicza się do kilkuset osób – tylu mogą zdobyć lojalni pracownicy niewielkiej firmy namawiając do ‘lajkowania’ jedynie swoją rodzinę i kolegów z ogólniaka (ewentualnie z przedszkola). Niemniej takie grzecznościowe ‘lajki’ nie angażują znajomych naszych znajomych, a tym bardziej ich znajomych. Dlaczego tak jest? Powodów można znaleźć wiele, warto jest je podzielić na dwa główne:

  1. Użytkownicy nie utożsamiają się z działalnością naszej firmy czy proponowaną przez nas wizją.  To (zazwyczaj) nie dlatego, że nasza wizja jest zła. To strategia, którą obraliśmy nie zachęca do uczestnictwa – nie wnosi nic nowego w życie fanów, nie docenia ich wystarczająco. Nie mają żadnej wartości dodanej z tego, że uczestniczą w życiu naszego fan page’a, dlatego nie chcą promować go swoim nazwiskiem.
  2. Facebook ogranicza możliwości naszych fanów – dawno skończyły się dni, gdy wszyscy nasi znajomi widzieli co ‘lajkujemy’. Dziś Facebook pozwala użytkownikom na selekcję naszych  informacji wyświetlanych na wallu – poprzez wprowadzenie timeline’a, ‘gwiazdkowanie’ znajomych czy udostępnianie informacji konkretnym ludziom oraz małym grupom. Sam też wprowadza takie ograniczenia – na podstawie naszej historii (sic!). W efekcie, użytkownicy wchodzą w interakcję z bardzo ograniczoną liczbą znajomych oraz fan page’ów , a ilość informacji wyświetlanych na wallu zmniejsza się –  zastępuje ją jakość (weryfikowana nie tylko przez ‘lajki’ czy komentarze, ale głównie poprzez ilość udostępnień).

Jak stawić czoła rzeczywistości?

Internet  staje się coraz bardziej ‘społeczny’. Facebook i inne podobne portale w dalszym ciągu zyskują na sile, powoli zmienia się jednak forma uczestnictwa.

Angażuj offline.

Już dziś 350 milionów użytkowników Facebooka loguje się na niego przez telefon, co oznacza, że nie są już uwięzieni przed swoimi komputerami, a zaczynają wychodzić z domu. Dlatego projektując naszą strategię dobrze się zastanowić, jak sprostać tej nowej sytuacji. Jak przenieść fan page (oraz działania w sieci) do życia w realu? Możemy to zrobić wykorzystując aplikacje pozwalające naszym potencjalnym klientom łączyć dwa światy real i Internet. Opcji jest coraz więcej… rozszerzona rzeczywistość, QR kody czy łączenie aplikacji na Facebooku z działaniami w innych mediach (na przykład telebimach). Jak mówią mędrcy: sky is just the beggining. Trzeba tylko pamiętać, żeby zawsze wnosić w życie naszych klientów coś nowego.

Jak wykorzystać Facebookowych graczy?

Gry i grywalizacja są kolejnym sposobem na zaangażowanie facebookowiczów i zainteresowanie ich naszą marką i produktem. W tym polu wiele już się podziało, często poprzez angaż siły konwergencji mediów oraz świata online i offline. Porządnie zaprojektowana gra skłania pojedynczych użytkowników, bądź całe ich społeczności, do uczestnictwa. Motywacją są nie tylko nagrody – jest nią sama możliwość zabawy, rywalizacji, osiągnięcia ważnego społecznie celu oraz prestiż. Takie rozwiązanie może przyjąć postać gier online, aplikacji czy gier wykorzystujących przestrzeń miejską (w tym gier miejskich).

gra

Jak oprzeć swój fan page na sile autorytetu?

Od kiedy Mark Zuckerberg zaprezentował opcję „Subscribe”, wiele „mądrych głów tego świata” wyszło z cienia i zaczęło nawiązywać relacje z użytkownikami Facebooka na poziomie ich prywatnych profili. Dzięki temu znane na całym świecie korporacje zostały spersonalizowane i utożsamiane z ich twórcami i pracownikami. Jest to dobry (i jeszcze niewyeksploatowany) pomysł na promocję swojej firmy oraz fan page’a poprzez charyzmatyczne jednostki, które w nich pracują.

Jak wykorzystać siłę wspólnoty?

Na koniec, zaryzykuję opinię, że zachłyśnięci światem online, próbujemy dostosować go do życia w realu. Dzięki mobilnemu internetowi oraz powolnemu przesycaniu się  Facebooka w swojej ‘tradycyjnej’ formie zaczynamy żyć w dwóch światach naraz – w realu i w sieci. Ponownie doceniamy opinie osób nam najbliższych oraz (według nas) najmądrzejszych – stawiamy na jakość, nie na ilość. Projektując swoje działania w sieci powinniśmy pamiętać o tym, że użytkownicy będący naszymi fanami to indywidualne jednostki, o określonych cechach, które nie tworzą już przypadkowego tłumu ‘lajków’, a społeczność posiadającą swój własny charakter. Ilość nadal jest ważna, lecz coraz ważniejsze jest to, aby jak najwięcej użytkowników tworzyło wspólnotę, chcącą zaangażować się w działania i wizję naszej marki –tylko to utrzyma ich na naszym fan page’u.

Redaktor