Raporty AdWords welcome to! Czyli jak ułatwić sobie pracę

Raporty AdWords welcome to! Czyli jak ułatwić sobie pracę
5 (100%) 4 votes

Nie od dziś wiadomo, że praca SEMity nie sprowadza się wyłącznie do zabawy z panelem AdWords. Do naszych zadań nierzadko dochodzi rozliczanie faktur (z tym Wam niestety nie pomogę) oraz obowiązki dotyczące raportowania na początku każdego miesiąca. Jest to okres, podczas którego chwalimy się Klientom, jak doprowadziliśmy do sytuacji, w której liczba wypełnionych formularzy wzrosła, a koszt konwersji jest jeszcze niższy niż w miesiącu poprzednim. Żeby jednak poprzeć swój wywód danymi, wypada zrobić wyżej wspomniane podsumowanie miesiąca. Tutaj często pojawia się zniechęcenie, a błogi uśmiech spowodowany naszymi osiągnięciami zmienia się w grymas emocjonalnego bólu. W tym momencie przychodzą nam w sukurs zapomniane przez niektórych raporty AdWords znajdujące się w górnej części panelu.

raporty-adw

Technikalia, czyli jak działają raporty AdWords?

Jestem wielkim orędownikiem tego narzędzia głównie przez to, że odznacza się prostotą użytkowania. Jeśli przykładowo mamy zamiar zestawić ze sobą kampanie i konwersje po prostu przeciągamy dwa kafelki odpowiedzialne za te wartości na planszę „Upuść tutaj”, a resztę robi za nas AdWords. Rzecz jasna bardziej zaawansowane operacje również wchodzą w grę. Nasze dane możemy prezentować nie tylko w formie tabeli, ale również wykresu liniowego, słupkowego i kołowego.

raport

Kolumna po lewej stronie dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich (oznaczona buttonem w kształcie poszatkowanego kwadratu) przedstawia dane, które możemy ze sobą „zmaczować” i które będą tworzyły nasz raport. Znajdziemy tutaj standardowe wartości takie jak: kliknięcia, wyświetlenia, konwersje oraz bardziej wyszukane jak płeć użytkownika czy jego stan rodziny. Druga część (ukryta pod guzikiem przypominającym lejek) służy do filtrowania danych. Dzięki niej możemy przykładowo wyszczególnić wartości pochodzące wyłącznie z ruchu mobilnego bądź słowa kluczowe o wybranym przez nas dopasowaniu.

upusc-tutaj-i-kwadratlejek

Właśnie ta druga funkcjonalność okazała się dla mnie niezwykle przydatna przy okazji promowania aplikacji. Nie chciałem mierzyć wyłącznie pobrań, ale również działania jakie wykonują użytkownicy przy okazji zabawy z apką. W tym celu zostały wpięte dodatkowe tagi mające mierzyć konwersje. Każda z tych konwersji znacznie różniła się od siebie, ale wszystkie charakteryzowały się taką samą istotnością, dlatego też były uwzględnione w kolumnie „Konwersje” w panelu AdWords. Niestety to rozwiązanie miało jeden szkopuł, który wydawał mi się nie do rozwiązania. Mianowicie nie można było rozróżnić, które słowo kluczowe/grupa reklam/kampania odpowiada za daną konwersję. Dzięki filtrowaniu w raportach AdWords jest to możliwe. Należy wejść we wspomniany lejek i kliknąć „Nazwa działania powodującego konwersję”. Wtedy pojawią nam się wszystkie rodzaje mierzonych celów. Nam pozostaje jedynie wybrać, jaki rodzaj konwersji chcemy zestawić z danym słowem kluczowym i voilà!

„Każdy może, prawda, krytykować” – jak nakłonić Klienta do innej formy raportowania

Rozumiem, że nie każdy wygenerowany w ten sposób raport będzie pokrywał się z tym, co regularnie wysyłacie swoim Klientom. Uważam jednak, że suma plusów oferowana przez to narzędzie znacznie przewyższa sumę niedoskonałości. Jego głównym walorem jest to, że zauważalnie skraca czas naszej pracy, czyniąc ją przy tym przyjemniejszą. Dlatego ze swojej strony proponuję, aby już od początku działania na danym projekcie skorzystać z tej magicznej opcji i z jej pomocą segmentować dane. Jeśli jednak przyzwyczailiście Klienta do pewnego sposobu raportowania warto zwyczajnie z nim porozmawiać i wyjaśnić, że nowa forma będzie równie jakościowa, co poprzednie. Jedyną różnicą będzie to, że zaoszczędzicie Wasz czas, dzięki czemu będziecie mogli zająć się tym, co motywuje Was do wstawania codziennie o 7 rano, czyli optymalizacją.

Kacper Kaźmierowicz
SEM Specialist w K2 Media S. A.
Zostałem kiedyś scharakteryzowany jako typowy przedstawiciel generacji Y. Tak jak każdy jej reprezentant dobrze czuję się w świecie smartfonów, tabletów i nowoczesnych technologii. Mówią, że do twarzy mi z panelem AdWords, tak jak Cristiano Ronaldo do twarzy ze Złotą Piłką. W swoim zespole uchodzę za wielkiego entuzjastę adwordsowych raportów, które przez wielu są niedoceniane. Moją największą pasją jest Liga Hiszpańska, a konkretniej Real Madryt, którego mecze regularnie oglądam z pozycji kibica na Estadio Santiago Bernabeu.