Sztuka wyszukiwania

Sztuka wyszukiwania
Oceń artykuł!

Become a Google Power Searcher. W ten oto sposób, dnia 26 czerwca, na swoim oficjalnym blogu, Google zakomunikował, iż każdy zainteresowany podniesieniem kwalifikacji w sztuce korzystania z zasobów wyszukiwarki giganta z Mountain View, może to zrobić całkowicie za darmo, w zamian otrzymując certyfikat potwierdzający uczestnictwo i zaliczenie kursu on-line.

Kurs rozpoczął się dnia 10 lipca i będzie trwał dwa tygodnie. Dobra wiadomość dla spóźnialskich. Do dnia 16 lipca istnieje możliwość dokonania rejestracji pod adresem http://www.google.com/insidesearch/landing/powersearching.html. Po zarejestrowaniu się, uzyskamy dostęp do wszystkich zamieszczonych już materiałów.

Kurs w całości prowadzony jest w języku angielskim. W jego skład wchodzi 6 sekcji tematycznych. Czas trwania każdej z nich to około 50 minut. Kilkuminutowe filmy wideo wprowadzają nas w tajniki efektywnego korzystania z zasobów wyszukiwarki, a w przerwach między nimi, krótkie ćwiczenia utrwalają zdobyte informacje. Na dzień dzisiejszy udostępnione zostały dwie sekcje (Introducing oraz Interpreting Results). Dowiemy się z nich m.in. jak działa wyszukiwarka, jak skutecznie filtrować wyniki wyszukiwania grafiki, tak aby jak najdokładniej odpowiadały naszym oczekiwaniom, jak umiejętnie formułować zapytania, jak efektywnie porządkować uzyskane treści, czy w jaki sposób interpretować wyniki wyszukiwań. Dla osób powiązanych zawodowo z możliwościami oferowanymi przez wyszukiwarkę Google, prezentowane filmiki epatują oczywistością. Mam jednak nadzieję, że wraz z udostępnianiem kolejnych sekcji, pojawią się informacje które będą w stanie zaskoczyć nawet te osoby, dla których Google to chleb powszedni.

Przystępując do kursu należy wziąć pod uwagę fakt, iż prezentacja możliwości wyszukiwarki odbywa się na jej amerykańskim odpowiedniku, a tym samym na próżno przyjdzie nam szukać niektórych omawianych opcji (chociażby wyszukiwarki obiektów 3D, czy wyszukiwarki patentów) na google.pl. I chociaż trudno mi przewidzieć, jaki poziom merytoryczności osiągnie udostępniony przez Google kurs, to myślę że warto się nim zainteresować tak po prostu z czystej, ludzkiej ciekawości.

Redaktor