Wykorzystanie social media w SEO

Wykorzystanie social media w SEO
Oceń artykuł!

Czy strony związane z szeroko pojętymi portalami społecznościowymi mogą przynieść wymierne korzyści podczas prowadzenia działań SEO? Na pewno każdy początkujący pozycjoner niejednokrotnie zadawał sobie to pytanie i szukał sposobu na urozmaicenie profilu linków poprzez kolejną kreatywną metodę. Portale społecznościowe tworzone i linkowane są codziennie przez miliony użytkowników, co czyni je niezwykle wiarygodnymi w oczach Google, a sam sposób promowania treści poprzez przyciski „Lubię to!” i +1 zbliżony jest do sposobu premiowania stron w Google na podstawie prowadzących do nich odnośników. W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć możliwości social media na przykładzie 2 najpopularniejszych serwisów: Facebook’a i Google+.

1. Facebook

Problem nr 1 – technologia

Podstawowym problemem związanym z Facebook’iem jest fakt wykorzystywania przez niego szeregu technologii słabo wspieranych przez Google (np. Ajax). Pomimo coraz lepszych zdolności robotów Google w zakresie wykonywania kodu Ajax’a i JavaScriptu, nadal nie wszystkie treści są dobrze indeksowalne. Już na starcie sprawia to, że możliwości Facebook’a są w kontekście SEO mocno ograniczone.

Problem nr 2 – nofollow

Wszystkie publikowane w portalu linki posiadają atrybut nofollow, który wręcz przekreśla realny wpływ dodanych linków na pozycje stron w wyszukiwarce Google:

Dodatkowo, użytkownik na etapie dodawania postu nie ma realnego wpływu na anchor dodawanego w nim odnośnika, który automatycznie staje się adresem URL lub tytułem docelowej strony. Edycja anchora linku możliwa jest tylko na poziomie kodu linkowanej strony. Aby móc ustalić własny tytuł, należy wykorzystać do tego protokół Open Graph, który pozwala na integrację serwisów internetowych z Facebookiem. Zmiana tytułu możliwa jest dzięki dodaniu do sekcji HEAD tagu: <meta property=”og:title” content=„Tytuł strony”>:

Problem nr 3 – niedostępne treści

Duża część contentu jest niedostępna dla niezalogowanych użytkowników, dla osób nienależących do grup tematycznych lub grupy znajomych danego użytkownika. Dotyczy to również robotów Google, które – jako niezalogowany użytkownik – nie są w stanie dotrzeć do większości publikowanych treści.

Zaleta nr 1 – timeline

Wyjątkiem wśród niedostępnych podstron są wszystkie podstrony fanpage’owe dostępne dla niezalogowanych użytkowników i robotów indeksujących Google, a treści, dodawane w postaci nowych postów na Timeline, są – jako jedne z nielicznych – indeksowane i widoczne w indeksie Google:

Zaleta nr 2 – profil linków

Możliwe jest zdobycie nieograniczonej ilości linków nofollow, które, mimo że nie wpływają na pozycje linkowanej strony, pozwalają wzbogacić profil jej linków i uwiarygodnić podejmowane działania. W czasach licznych aktualizacji algorytmu Google i nakładanych kar, dywersyfikacja źródeł linkowania i różnorodność technik zdobywania linków może okazać się jednym z kluczy do sukcesu.

2. Google+

Zaleta nr 1 – dofollow

Jeszcze do niedawna wszystkie linki publikowane za pośrednictwem profili w Google+ posiadały atrybut rel=„follow”, czyli przekazywały pełną moc stronie docelowej, co było niezwykle ważne w kontekście SEO. Niestety, w ostatnim czasie Google znacznie ograniczyło możliwość dodawania takich linków na rzecz odnośników z atrybutem rel=„nofollow”. Od teraz Google samo zdecyduje, która wartość atrybutu zostanie użyta i ciężko jest na tę chwilę stwierdzić, czym dokładnie kieruje się wyszukiwarka. Wszystkie linki, opublikowane przed powyższą zmianą, nadal będą przekazywać moc stronom docelowym, jednak edycja postów, w których się znajdują, spowoduje w większości przypadków dodanie atrybutu rel=„nofollow”.

Zaleta nr 2 – <title>

Dodając nowy post możemy wpłynąć na jego tag <title>, który – jak powszechnie wiadomo – ma bardzo duży wpływ na pozycje strony pod słowami kluczowymi umieszczonymi w jego treści. Warto rozpoczynać pisanie wiadomości używając do tego popularnych słów kluczowych związanych z publikowaną treścią:

Zaleta nr 3 – szybka indeksacja stron

Dodając do profilu Google+ linki do podstron, które zostały niedawno utworzone (np. nowy produkt w sklepie), przeważnie musi upłynąć trochę czasu, aby nowe treść zostały zauważone i uwzględnione w indeksie przez roboty Google. Publikując linki w profilu Google+ możemy mieć pewność, że docelowa strona zostanie bardzo szybko odwiedzona przez robota i przyspieszymy tym samym czas potrzebny na zaindeksowanie nowych treści.

Zaleta nr 4 – powiązanie stron z profilem Google+

Google+ umożliwia powiązanie profilu autora ze stroną, na której publikuje treści. Zaletą takiego rozwiązania jest pojawienie się zdjęcia autora, wraz z imieniem i nazwiskiem, przy wyniku wyszukiwania, co podnosi wiarygodność danej strony i w konsekwencji zwiększa ilość wejść.

Zaleta nr 5 – powiązanie z Google Maps

Wyniki wyszukiwania powiązane z Mapami Google, kierowane są na utworzone profile informacyjne danego miejsca w G+, gdzie oprócz danych teleadresowych, zamieszczane są również komentarze. Zadbane i często uaktualniane w G+ mogą uzyskiwać wyższe pozycje w wynikach organicznych w formie map Google, dlatego warto na bieżąco aktualizować profil i dbać o dużą ilość pozytywnych komentarzy:

Zaleta nr 6 – wpływ +1 na pozycje

Od początku powstania buttona +1, czyli googlowskiej wersji „Lubię to!”, trwa dyskusja nad jego realnym wpływem na pozycje w wynikach wyszukiwania. Jedyna pewna informacja to fakt, że zalogowany użytkownik, który zagłosuje na daną stronę, najpewniej od tej pory zawsze ujrzy ją wyżej w wynikach wyszukiwania (będąc zalogowanym na konto, z którego oddano głos). Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości duża ilość oddanych głosów +1 realnie wpłynie na pozycje danej strony w wynikach wyszukiwania każdego użytkownika, również najliczniejszej grupy niezalogowanych osób.

Redaktor
  • przydałoby się opisać mniej popularne społecznościówki, bo jest ich dużo ale i tak dobry wpis

  • Hej, przyjemna analiza. Dodam od siebie, że wpływ socialu na SEO ma trochę odmienny niż przyjęło się uznawać wpływ. Otóż wyszukiwarki zdają się ignorować polecenia nofollow i brać pod uwagę linki wraz z liczbą share, lajków i komentarzy. W przypadku Binga jest to pewne. W przypadku Google nieoficjalne, ale badania wykazują korelację nawet jeśli wykluczymy efekty uboczne social media.

  • Problem nr 3 – niedostępne treści
    – Wątpię że Google sie nie loguje i nie jest w stanie zaindexować tych treści, ale dlaczego tego nie robi to już zależy od programistów Google

    Zaleta nr 2 – profil linków
    „Możliwe jest zdobycie nieograniczonej ilości linków nofollow” – jak dobrze rozumiem, to trzeba prostować z jednego profilu na innych i wciskać swoje linki? 😉

    Zaleta nr 3 – szybka indeksacja stron
    Czym różni sie „Dodając do profilu Google+ linki do podstron” a „Publikując linki w profilu Google+” – bo chyba chodzi o to samo czy wrzucanie linków na swoje profil w celu szybszej indexacji