Autor: Kacper Kazmierowicz

Zostałem kiedyś scharakteryzowany jako typowy przedstawiciel generacji Y. Tak jak każdy jej reprezentant dobrze czuję się w świecie smartfonów, tabletów i nowoczesnych technologii. Mówią, że do twarzy mi z panelem AdWords, tak jak Cristiano Ronaldo do twarzy ze Złotą Piłką. W swoim zespole uchodzę za wielkiego entuzjastę adwordsowych raportów, które przez wielu są niedoceniane. Moją największą pasją jest Liga Hiszpańska, a konkretniej Real Madryt, którego mecze regularnie oglądam z pozycji kibica na Estadio Santiago Bernabeu.

Czego o promocji aplikacji iOS w AdWords nie wiecie i o zaletach Firebase

O aplikacjach mobilnych powiedziano już chyba wszystko. Zewsząd jesteśmy bombardowani opowieściami o zaletach jakie za sobą niosą i trudno się z tymi opiniami nie zgodzić. Powstało wiele poradników, jak stworzyć kampanię mającą na celu wypromowanie aplikacji za pośrednictwem AdWords – zaczynając od googlowskiego suportu, a kończąc na artykułach specjalistów z branży. Wszystkie te informacje były dla mnie niezwykle pomocne. Mimo to zabrakło mi w nich ważnych wątków związanych z barierami jakie się pojawiają. Mam na myśli trudności na jakie możemy natrafić podejmując się mierzenia pobrań i akcji wewnątrz aplikacji osadzonych w środowisku Apple.

Seznamie otwórz się!

Ostatnio gdzieś w czeluściach Internetu natknąłem się na stwierdzenie, że „Google wie wszystko, ale to Polak wie lepiej”. Myślę, że jako Polak nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że wszystko wiem lepiej, co do samego Google’a trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Należy jednak pamiętać, że są przypadki, kiedy Tym, który wie wszystko nie jest zawsze Google. Otóż w Rosji może być to Yandex, w Czechach – dla wielu użytkowników – Seznam, natomiast w USA dla części Internautów jest to Bing bądź Yahoo.

My name is Board. CardBoard.

Ostatnimi czasy dział SEM został obdarowany przez zaprzyjaźnioną firmę Google masą gadżetów. Dostąpiliśmy tego zaszczytu dzięki dobry wynikom w nauce (czyt. zdanym egzaminom). Wśród prezentów znalazły się kubki, koszulki, słuchawki i power bank. Mimo to największą uwagę przyciągnął kawałek tektury leżący na dnie pudełka. Było to Google Cardboard. Narzędzie znane niektórym już od czasu konferencji Google I/O 2014 i zmodernizowane na potrzeby Google I/O 2015.